Invite friends and family to read the obituary and add memories.
We'll notify you when service details or new memories are added.
You're now following this obituary
We'll email you when there are updates.
Select your format and elements to print
It is with the utmost sadness that we announce the passing of Janina Kluk, 77, of Garfield NJ. Janina entered into God’s heavenly kingdom, at home, on July 18th at 5:36pm, surrounded by her children and husband. She is survived by her husband Ryszard Kluk, daughters Iwona Przydzial and Katarzyna Kluk, son Adam Kluk, daughter-in-law Agata Kluk, and her most beloved grandchildren; Olivia & Sylvia Przydzial, and Sebastian & Kacper Kluk. Janina was born in Przedzel, Poland and was predeceased by her parents Michal and Maria (Karas) Strzeciwilk, and siblings Zofia (Strzeciwilk) Jarosz and Mieczyslaw Streciwilk.
Our beautiful, vivacious Janina was the vibrant flower of our family. She and Ryszard Kluk were married for 57 years and raised 3 children. She saw her children, not only as they were, but as their best selves. Few children have been so blessed to know such love and endless devotion as they have felt from their mother. The only thing Janina loved more than her children and immaculate garden were her grandchildren. Like the time, attention, and gentle tenderness that she poured into her seedlings and flowers, Janina selflessly cared for her grandchildren since infancy. She adored their every move. It was the pride, joy, and mission of her life to care for them, and it was the thought of being present to continue to care for them, that motivated her to continue fighting. In Janina’s final letter to her family she wrote, “The most important thing in my life was always my family.”
She intuitively knew and felt not only other’s needs, but possessed a beautiful talent for seeing what is needed to refine and elevate anything; be it a guest’s comfort, or an outfit - of which hers were awlays thoughtfully curated to the last detail. This sense of aesthetics and eye for elegance and detail was something that Janina possessed from a young age and which she further honed at the Zasadnicza Szkola Odzieżowa w Jeżowem. There she studied to be a seamstress; a profession she continued to work in even after emigrating to the US in 1993. She was later employed by Silk-O-Lite lighting decor where she became a trusted manager.
Gardening and tuning in to the delicate frequencies of tiny lives, either human or botanical, were meditative, religious experiences for Janina. A devout Catholic and passionate Polish patriot, Janina prayed daily to Matka Boska Ostrobramska and reserved a special reverence for our Holy Father John Paul II.
Janina’s high energy, and dynamic, positive spirit lit up every room she walked into - and more often than not, that room was in the Garfield Senior Center. There she adored participating in Zumba, yoga, and all the social gatherings with her core friend group, a beautiful bond and support system that she held in the absolute highest regard. She was the first on every sign-up list for every trip offered and loved traveling. Always a spunky spirit, Janina loved to visit Atlantic City, where she never failed to come home with a full pocket of seashells.
Janina Kluk received top-quality, cutting-edge treatment and impeccable care at Hackensack University Medical Center under the direction of the great, esteemed Dr. Stanley E. Waintraub. From the first meeting, Dr. Waintraub served as the fearless general in the battle for her life and health, and Janina was his bravest, and dearly, dearly beloved, soldier. There is no higher authority that could have done more than he did for Janina, and continues to do daily for his patients. HUMC became our sacred place. It gave us healing, compassion, and hope. Being cared for by them made us fearless.
Full of energy until her last weeks, Janina valiantly battled breast cancer for 2 years 8 months, 6 days. There are not enough words in English or Polish, to thank Dr. Waintraub and the team at HUMC for the devotion, humanity and love that were extended to us in the darkest trenches. Dr. Waintraub’s divinely inspired stewardship was God’s greatest, last gift to Janina and our family through this final, hardest chapter. Through our faith, Janina Kluk’s darkest night has now turned into the endless light of God where she will bask in the gardens of heaven until we meet again.
_____________________________________________________________________________
Śp. Janina Kluk
Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy o śmierci naszej ukochanej Janiny Kluk, lat 77, zamieszkałej w Garfield w stanie New Jersey. Janina odeszła do Królestwa Bożego w swoim domu 18 lipca o godzinie 17:36, otoczona miłością swojego dzieci i męża.
Pozostawiła pogrążonych w żałobie: męża Ryszarda Kluk, z którym przeżyła 57 lat małżeństwa; córki Iwonę Przydział i Katarzynę Kluk; syna Adama Kluk wraz z synową Agatą Kluk; oraz swoje najukochańsze wnuki: Oliwię i Sylwię Przydział oraz Sebastiana i Kacpra Kluk.
Janina urodziła się w Przędzelu. Była córką śp. Michała i Marii z domu Karaś Strzęciwilk. Poprzedzili ją w śmierci ukochane rodzeństwo: siostra Zofia Jarosz oraz brat Mieczysław Strzęciwilk.
Janina i Ryszard wspólnie stworzyli piękną rodzinę i wychowali troje dzieci w domu pełnym miłości, wiary i wzajemnego oddania. W swoim ostatnim liście do rodziny napisała słowa, które najlepiej oddają sens jej życia:
„Najważniejsza w moim życiu zawsze była rodzina.”
Nasza piękna, pełna życia Mama była promiennym sercem naszej rodziny. Choć z ogromną miłością pielęgnowała swój nieskazitelny ogród i kwiaty, nic nie dawało jej większej radości niż wnuki. Z taką samą cierpliwością, troską i czułością, z jaką opiekowała się każdą sadzonką i każdym kwiatem, od pierwszych dni życia otaczała opieką swoje wnuki. Każdy ich uśmiech, każdy sukces i każdy krok napełniały ją dumą i szczęściem. To właśnie myśl o tym, że będzie mogła nadal patrzeć, jak dorastają, dodawała jej sił do walki z chorobą. W swoich dzieciach zawsze widziała nie tylko to, kim były, ale przede wszystkim to, kim mogły się stać. Niewielu ludzi ma szczęście zaznać tak bezwarunkowej miłości, wiary i oddania, jakimi obdarzała nas nasza Mama.
Janina posiadała niezwykły dar dostrzegania potrzeb innych, zanim zostały wypowiedziane. Potrafiła sprawić, że każdy gość czuł się wyjątkowo, a jej wyczucie estetyki, elegancji i dbałość o najmniejsze detale były niezwykłe. Miłość do piękna rozwijała już od młodości, ucząc się w Zasadniczej Szkole Odzieżowej w Jeżowem, gdzie zdobyła zawód krawcowej. Po emigracji do Stanów Zjednoczonych w 1993 roku kontynuowała pracę w swoim zawodzie, a później została cenionym kierownikiem w firmie Silk-O-Lite Lighting Decor, zdobywając szacunek współpracowników swoją pracowitością, uczciwością i życzliwością.
Ogrodnictwo było dla Janiny czymś znacznie więcej niż pasją. Było modlitwą i sposobem przeżywania obecności Boga poprzez troskę o życie. Była głęboko wierzącą katoliczką i gorącą patriotką. Każdego dnia modliła się do Matki Boskiej Ostrobramskiej, a szczególną czcią darzyła Świętego Jana Pawła II.
Jej pogoda ducha, niespożyta energia i serdeczny uśmiech rozświetlały każde miejsce, do którego wchodziła. Szczególnie ukochała Garfield Senior Center, gdzie z ogromnym entuzjazmem uczestniczyła we wszystkich oferowanych zajęciach sportowych, wycieczkach i licznych spotkaniach z gronem bliskich przyjaciół, których przyjaźń była dla niej wielkim darem. Zawsze jako pierwsza zapisywała się na organizowane wyjazdy i z ogromną radością poznawała nowe miejsca. Szczególne miejsce w jej sercu zajmowało Atlantic City, skąd zawsze wracała z kieszeniami pełnymi muszelek – małych pamiątek przypominających jej o pięknie stworzonego świata.
Przez 2 lata, 8 miesięcy i 6 dni Janina z niezwykłą odwagą, godnością i niezachwianą wiarą walczyła z rakiem piersi. W tym czasie była otoczona najwyższej klasy opieką medyczną w John Theurer Cancer Center przy Hackensack University Medical Center, pod kierownictwem wybitnego dr. Stanleya E. Waintrauba. Od pierwszego spotkania stał się on dla naszej rodziny nie tylko lekarzem, ale także odważnym dowódcą w walce o życie naszej Mamy. Janina była jego niezwykle dzielną i bardzo ukochaną pacjentką.
Nie istnieją słowa – ani po polsku, ani po angielsku – które mogłyby wyrazić naszą wdzięczność wobec dr. Waintrauba oraz całego zespołu lekarzy, pielęgniarek i pracowników John Theurer Cancer Center. Ich profesjonalizm, niezwykła wiedza, człowieczeństwo, współczucie i bezgraniczne oddanie były dla naszej rodziny światłem w najciemniejszym okresie naszego życia. Dali nam nadzieję wtedy, gdy wydawało się, że jej już nie ma i otoczyli naszą Mamę miłością, szacunkiem oraz godnością aż do ostatnich chwil.
Dzięki naszej wierze wiemy, że najciemniejsza noc Janiny zamieniła się w wieczne światło. Wierzymy, że odpoczywa teraz w ogrodach Nieba, pośród piękna stworzonego przez Boga, i czeka na dzień, w którym znów wszyscy się spotkamy.
Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Na zawsze będziesz kochana. Zawsze będzie nam Ciebie bardzo brakowało. Kochamy Cię.
Warner-Wozniak Funeral Service
St. Stanislaus Kostka
St Michael's Cemetery Inc
This site is protected by reCAPTCHA and the
Google Privacy Policy and Terms of Service apply.
Service map data © OpenStreetMap contributors